W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem
Aktualności

wróć
Spółdzielczość, czyli powrót do źródeł

Spółdzielczość, czyli powrót do źródeł

18 I 2021, 09:44:00
Postępująca pandemia prowokuje wielu autorów do refleksji,

 że po jej pokonaniu, świat już nie wróci do stanu, w jakim był uprzednio. Temu ogólnemu wyobrażeniu nie towarzyszy jednak szersza myśl: co konkretnie ma się zmienić, co starego ma zniknąć, a nowego się pojawić, co się wydarzy, co zmieni, by wszystko było inaczej, w znaczeniu jaśniej, prościej, lepiej i spokojniej.

Nie stawia się takich pytań, co znaczy, że nie ma na nich odpowiedzi. Powinny one wynikać z rozpoznania potrzeb i oczekiwań ludzi. To ludzie bowiem, nie państwa narodowe czy tez ich ponadnarodowe struktury tworzą wartości, od których zależą nie tylko losy tych państw, ale i przyszłość świata. Państwo tylko sięga po te wartości, od których one, przetworzone przez ludzkie umysły, funkcjonują. Jednym z tych systemów jest spółdzielczość.
Ponieważ początki jej rozwoju sięgają połowy XIX stulecia, nie jest ona chwilowa modą czy tez mrzonka idealistycznych intelektualistów. \jej prawie 200 -letnia historia wskazuje, że jest alternatywą trwałą, sprawdzalną w każdych warunkach społeczno- gospodarczego rozwoju świata. Jest jednak forma nie zawsze docenianą, często wręcz spychaną na margines poprzez nieprzyjazne dla niej ustawodawstwo, uznawaną przez neoliberałów za przeżytek mijającego świata, relikt, ciężar starej mijającej epoki, przeszkoda do realizacji neoliberalnej wizji świata. Jednak ten neoliberalny porządek rozsypuje się na naszych oczach. W tej sytuacji uzasadnione jest pytanie, czy wizja teoretyków i praktyków ruchu spółdzielczego mogą zająć jego miejsce?
Spółdzielczość, mimo pokus, szczególnie w początkach jej rozwoju, nigdy poważnie nie pretendowała do miejsca w głównym nurcie polityki i gospodarki. Niezależnie od stopnia drapieżności systemów, w których przyszło jej funkcjonować, sadowiła się na ich obrzeżach, uzupełniając je od strony społecznej wrażliwości realizującej się w spółdzielczych formach społecznej i gospodarczej aktywności ludzi. Czyniła tak i nadal czyni w oparciu o zasady spółdzielcze, powstałe jeszcze w XIX w., gdy tkacze z Rochdale powołali do życia pierwszą na świecie spółdzielnię pod nazwą Spółdzielnia Sprawiedliwych Pionierów. Zasady te,
kosmetycznie zaktualizowane podczas Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowego Związku Spółdzielczego w Manchester w roku 1995, od lat kształtują tożsamość ruchu spółdzielczego. Stanowią one alternatywę dla wartości skomercjalizowanej tandety, popychającej świat w kierunku anonimowości, "urawniłowki" i globalizmu, poddanej niezidentyfikowanej grze sił. Już pierwsza zasada spółdzielcza, w miejsce ekonomicznego przymusu, oferuje dobrowolność zrzeszania się celem korzystania z dóbr wypracowanych przez spółdzielnię, z równoczesnym
wypełnianiem obowiązków związanych z członkostwem w spółdzielni. To dobrowolne członkostwo jest oparte na regułach "otwartych drzwi'; równouprawnienia członków bez dyskryminowania ze względu na płeć, status społeczny, rasę, przekonania
polityczne czy religijne. W centrum zadań pierwsza zasada spółdzielcza stawia więc
nie uniwersalną zbiorowość, lecz konkretnego człowieka wraz z jego zaletami i przywarami, spełniającego się w swej dobrowolnej aktywności społeczno-zawodowej. Druga zasada - demokratyczna kontrola członkowska - daje członkowi spółdzielni realny wpływ na decyzje firmowane następnie przez podmiot spółdzielczy. Członek spółdzielni nie jest więc pionkiem
w grze, lecz kreatorem zdarzeń podejmowanych przez podmiot gospodarczy, w którym uczestniczy. Ta zasada znów dowartościowuje człowieka, sytuując go w szerokim decyzyjno-kontrolnym kontekście. Daje mu też poczucie sprawczości, co skutecznie izoluje go od anonimowości globalnych trendów gospodarczych głównego nurtu. Z poczuciem sprawczości wiąże się zasada trzecia - ekonomicznego uczestnictwa członków. Członkowie równomiernie składają się na mienie spółdzielcze, demokratycznie nim zarządzają i kontrolują.
Ewentualna dywidenda jest kwestią wtórną. Członkowie, podejmując stosowną uchwałę w tym zakresie, albo w ogóle jej nie otrzymują, albo też wypłacana jest ona
w symbolicznej wysokości. Nadwyżkę bilansową zazwyczaj przeznaczają na dalszy
rozwój spółdzielni, zwiększenie funduszu rezerwowego lub finansowanie innej działalności (np. kulturalnej), zatwierdzonej przez członków.
Ta zasada sytuuje spółdzielnie na antypodach spółek prawa handlowego nastawianych głównie na zysk, który jest wręcz wpisany w ich DNA. Ileż to razy środki przekazu informowały o gigantycznych kwotach wypłacanych przez spółki komercyjne zarządom i radom nadzorczym w sytuacji ich upadłości połączonej z wyprowadzeniem majątku. Trzecia zasada spółdzielcza skutecznie chroni członków spółdzielni przed przenoszeniem tych praktyk na grunt spół-
dzielczy, o ile nie przeszkadzają w jej realizacji przepisy ustawowe, co w Polsce nie jest kwestią oczywistą, o czym świadczy uproszczona ścieżka przekształcania spółdzielni pracy w spółki prawa handlowego.
Realizacja zakresu zaleceń wyszczególnionych w trzech pierwszych zasadach może się dokonać tylko w rzeczywistych warunkach zdefiniowanych w zasadzie czwartej samorządności i niezależności podmiotów spółdzielczych jako organizacji autonomicznych, kontrolowanych przez swoich członków. Im wyższy poziom wiedzy członków spółdzielni i merytoryczne kompetencje, tym ta kontrola jest lepsza, bardziej pełna
i obiektywna, kompetentna. Taki jest sens zasady piątej, zakładającej kształcenie oraz
szkolenie członków i kadr spółdzielczych, z czym łączy się także konieczność informowania ogółu społeczeństwa o zasadach i wartościach spółdzielczych.
Katalogu wyzwań dla ruchu spółdzielczego dopełniają dwie dość oczywiste zasady: szósta, czyli współpracy międzynarodowej, która stanowi wskazówkę dla współpracy
spółdzielni na szczeblu lokalnym, krajowym i międzynarodowym w celu jak najlepszego służenia swoim członkom, oraz siódma, zobowiązująca spółdzielnie do dbania o rozwój społeczności lokalnej. Tej ostatniej wskazówki nie trzeba specjalnie uzasadniać.
Spółdzielnie stanowią bowiem istotną część środowisk lokalnych, kształtując ich wielofunkcyjny rozwój nie tylko gospodarczy, ale także społeczny i kulturalny, wspomagając
wiele inicjatyw lokalnych w tym zakresie.
Krajowa Rada Spółdzielcza, podobnie jak i reprezentacje spółdzielcze innych państw
oraz międzynarodowe struktury spółdzielcze, siedem zasad spółdzielczych uznaje niezmiennie za motto swoich działań. Te działania byłyby jednak bardziej skuteczne,
gdyby zasady spółdzielcze zostały uznane za źródło prawa międzynarodowego, co
obligowałoby rządy i parlamenty poszczególnych państw do ich respektowania
w procesie stanowienia prawa. Krajowa Rada Spółdzielcza czyni stosowne zabiegi
w Parlamencie Europejskim, aby tak się stało. Znacznie by to ułatwiło funkcjonowanie
spółdzielni na całym świecie.
Zgromadzenie Ogólne Krajowej Rady Spółdzielczej, kierując się międzynarodowymi zasadami spółdzielczymi oraz wychodząc naprzeciw aktualnych potrzeb kraju i trudnej sytuacji spółdzielczości w niektórych państwach świata, podjęło kilka ważnych
uchwał, jako wytycznych dla Zarządu KRS. Kierując się wskazówką zawartą w zasadzie
szóstej, ZO KRS podjęło uchwałę o włączeniu się do działań w zakresie niesienia pomocy dla Związku Spółdzielczego Kredytu Rolnego i Wiejskiego Haiti (UNICAGRH). W uchwale m.in. zaapelowano do Międzynarodowego Związku Spółdzielczego
o założenie przez MZS specjalnego rachunku bankowego, na którym będzie można
gromadzić środki pomocowe dla spółdzielców Haiti, doświadczonych skutkami pandemii COVID-19 i często pozbawionych środków do życia. Wielu z nich ma polskie korzenie, ich przodkowie przybyli na wyspę z armią Napoleona w celu stłumienia powstania przeciwko francuskim kolonizatorom, jednak duża część Polaków przyłączyła się do buntowników, a po wywalczeniu niepodległości osiedliła się na Haiti, uzyskując tamtejsze obywatelstwo. Członkowie ZO KRS, monitorując sytuację w zakresie organizacji handlu hurtowego, podjęło uchwałę zawierającą propozycję utworzenia Spółdzielczego Holdingu Spożywczego. Holding, jako podmiot gospodarczy powołany w formie spółdzielni osób prawnych, prowadziłby handel hurtowy dla potrzeb handlu detalicznego, co miałoby decydujący wpływ na zminimalizowanie końcowej ceny towaru i zwiększyłoby konkurencyjność podmiotów uczestniczących w projekcie. ZO KRS zobowiązało Zarząd do podjęcia szczegółowych zadań w tym zakresie.
Kolejna uchwała, wybiegająca naprzeciw potrzeb w zakresie konsolidacji podmiotów

zajmujących się przetwórstwem rolno-spożywczym, stanowi rodzaj apelu do spółdzielni i związków rewizyjnych o przystąpienie do holdingu przetwórstwa rolno- -spożywczego, tworzonego przez Krajową Spółkę Cukrową SA z siedzibą w Toruniu. Również i ta uchwała zawiera zakres zadań koniecznych do podjęcia przez Zarząd KRS. Wobec narastających problemów w zwalczaniu koronawirusa, ZO KRS zaapelowało w specjalnej uchwale do związków rewizyjnych, w szczególności "Społem", "Samopomocy Chłopskiej" i innych pod-
miotów handlowych, o włączenie się pod hasłem "Sklepy spółdzielcze dla Ciebie w czasie koronawirusa", do organizowania zaopatrzenia w niezbędne artykuły spożywczo-przemysłowe osobom objętym kwarantanną, we współpracy ze stacjami sanitarno-epidemiologicznymi i ośrodkami pomocy społecznej. Uchwała zobowiązuje również Zarząd KRS do poinformowania o niej Prezesa Rady Ministrów oraz do zainicjowania podobnych działań na poziomie europejskim, za pośrednictwem Międzynarodowego Związku Spółdzielczego. Dopełnieniem tego segmentu działań jest uchwała, w której KRS zwraca się do Prezesa
Rady Ministrów o wystąpienie z inicjatywą ustawodawczą w zakresie dokonania zmian
w ustawie z 10 stycznia 2018 r. w kierunku przywrócenia handlu w niedziele na za-
sadach dobrowolności, z zagwarantowaniem co najmniej dwóch wolnych niedziel
dla pracowników. ZO motywuje tę propozycję brakiem efektów ekonomicznych
dla rodzimej przedsiębiorczości w wyniku ograniczeń handlu w niedzielę. Ponadto
dodatkowy dzień umożliwiający zrobienie zakupów wpłynąłby korzystnie na zagęszczenie klientów w placówkach handlowych w pozostałych dniach tygodnia.
W innej uchwale ZO KRS zwróciło się do Zarządu KRS o podjęcie działań umożliwiających przedstawicielom spółdzielczości uczestnictwo w zespole przygotowującym stosowne akty prawne dotyczące wsparcia dla terenów byłych Państwowych Gospodarstw Rolnych. Powyższe działania wynikają tak z międzynarodowych zasad spółdzielczych, jak
i z aktualnych potrzeb kraju. Wobec rozprzestrzeniającej się pandemii i związanego
z tym spowolnienia gospodarki, spółdzielczość nie może pozostać obojętna. W przeszłości spółdzielczość wielokrotnie nie tylko skutecznie przeciwstawiała się skutkom zjawisk kryzysowych, ale często wzmacniała i dynamizowała formy swej społeczno-zawodowej aktywności. Czas ku temu odpowiedni, by nawiązać do tych tradycji. Nie ma racjonalnych przeciwskazań, aby idee i wartości spółdzielcze nie stały się jednym z głównych narzędzi łagodzenia skutków obecnego kryzysu oraz wektorem dla ludzi wolnych od stadnych mód i sezonowych upodobań .

Mat. Źródłowy Domy Spółdzielcze 12/2020