W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem
22 października 2020 r., Imieniny: Halki, Kordiana, Kordelii
Aktualności

wróć
Pismo Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP z dnia 16 grudnia 2019 roku

Pismo Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP z dnia 16 grudnia 2019 roku

6 II 2020, 07:54:00
 skierowane do gazety Wyborczej w sprawie wizerunkowego deprecjonowania spółdzielczości


 

Warszawa, 16 grudnia 2019 roku

Szanowny Pan

Adam Michnik

Gazeta Wyborcza

 

Ignorancja czy nieświadomość ?

W katowickim wydaniu „Gazety Wyborczej” z 9 grudnia 2019r. ukazała się artykuł redaktora Marcina Pietraszewskiego pt. ”Korupcyjna spółdzielnia na Komendzie. Oskarżona prawie cała drogówka”.

Autor przedstawił przestępczy proceder, jaki uprawiali funkcjonariusze drogówki z Żor. Jak się okazało, niemal wszyscy policjanci z tamtejszej „drogówki” zamiast egzekwować przepisy karząc mandatami kierowców, którzy je łamali, wyłudzali od nich łapówki. Jakby tego było tego mało, dopuszczali się fałszowania odczytów laserowych radarów zmieniając ich ustawienia, co powodowało wymuszanie na kierowcach łapówek za nie popełnione wykroczenia.

Tropienie tego rodzaju patologii jest bardzo ważne i potrzebne, bowiem służy napiętnowaniu i stanowi narzędzie w ich zwalczaniu. Niestety do Czytelników dotarł bardzo negatywny przekaz dotyczący zupełnie innej grupy zawodowej i społecznej, a mianowicie spółdzielców – członków i pracowników spółdzielni wielu tysięcy spółdzielni w całym kraju. W tytule artykułu Autor użył skandalicznego sformułowania „korupcyjna spółdzielnia”. Które jednoznacznie należy odczytać jako obraźliwe i urągające. Działanie to wpisuje się w stosowną od wielu od wielu już lat strategię, głównie neoliberalnych środowisk zarówno politycznych, jak i dziennikarskich, które systematyczne, ośmieszają i deprecjonują spółdzielczość. Według nich jest ona jakoby niechlubną pozostałością po okresie komunistycznym, jako wytwór tamtego systemu szkodzący i zagrażający funkcjonowaniu demokratycznego państwa. Nikt z „nowocześnie myślących” orędowników politycznych i gospodarczych przemian ustrojowych nie szuka patologii w innych obszarach życia społecznego, których można znaleźć aż nadto. Wydaje się jednak, że takie skrupulatne poszukiwania mogłyby dotknąć znacznie bardziej wpływowe środowiska, których oburzenie wywołałoby trudną do uspokojenia burzę. Przyzwyczajono się do tego, spółdzielczość można bezkarnie poniżać i nią poniewierać. Wszak jest zbyt słaba, by podnieść larum lub dochodzić sprawiedliwości w walce z wielkimi koncernami.

Szkoda, że żurnaliści „Gazety Wyborczej” wpisują się w te haniebna strategię obrażania setek tysięcy uczciwych ludzi pracujących w różnych spółdzielniach oraz blisko dziesięciu milionów osób będących członkami. Czy można bowiem odczytać słowa „korupcyjna spółdzielnia” inaczej niż zniewaga?

Bardzo łatwo jest używać w takich słownych szermierkach ciężkich słów, które są głęboko niesprawiedliwe i krzywdzące. Równie dobrze można przecież stosować sformułowania w rodzaju „przestępcza korporacja”, czy „korupcyjna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Wszyscy wiemy, że w tego rodzaju przedsiębiorstwach jest również wiele patologii i przypadków łamania prawa. Jednak nikt nie ośmieli się pisać o spółce, koncernie, holdingu itp. Jako o synonimie świata przestępczego, co jest czynione bezkarnie wobec spółdzielczości. Warto, aby redaktor Pietraszewski i każdy uprawiający zawód dziennikarza zastanowił się nad znaczeniem wyrazów stosowanych w tekstach kierowanych do szerokich rzesz odbiorców. Być może należy wziąć do ręki słowniki synonimów, wyrazów obcych czy wyrazów jednoznacznych i podejść do każdego tematu z większym zrozumieniem. Należy także wkładać więcej wysiłku w merytoryczne przygotowanie się do opracowania danego tekstu. Gdyby Pan Redaktor Pietraszewski wiedział, zę spółdzielczość polska ma dwa wieki tradycji i znał choćby w zarysie jej osiągnięcia i znaczenie, jakie odegrała w życiu całego społeczeństwa, prawdopodobnie wykazałby więcej roztropności w doborze słownictwa. Ludzie pióra przekazując informację, słowem kształtują opinie i poglądy swoich Czytelników. Wielka niegodziwością jest stosowanie figur stylistycznych dających zdeformowany i fałszywy obraz rzeczywistości.

 

Tak się stało w przypadku publikacji „ Gazety Wyborczej” dotyczącej sytuacji w policji w Żorach. Tysiące Czytelników dowiedziało się o zdemoralizowanych policjantach oraz o pokrzywdzonych kierowcach, jak również o patologicznych zachowaniach jednych i drugich. Ale niestety utrwalony został także w świadomości owych Czytelników obraz, a nawet przekonanie, że przestępstwo – równa się spółdzielnia. Warto, aby Szanowna Redakcja zastanowiła się nad swoimi działaniami i znacznie więcej uwagi poświęcał zdobywaniu rzetelnej wiedzy w sprawach, o których piszą Jej dziennikarze oraz ich uczciwości i przyzwoitości zawodowej. W tym bowiem przypadku mamy do czynienia ze zwykłą socjotechniką krzywdzącą i obrażająca tysiące, a nawet miliony ludzi.

Z wyrazami szacunku

Przewodniczący Rady nadzorczej ZRSMRP                                                                     Prezes Zarządu ZRSMRP

                  Tomasz Jórdeczka                                                                                                      Jerzy Jankowski