W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem
21 października 2018 r., Imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny
Aktualności

wróć

Ciągle to samo…..

21 VIII 2017, 09:45:00

Na stronach internetowych dotyczących naszego miasta przeczytałam niedawno pochwalny hymn na cześć Straży Miejskiej. O tym, że tyle to a tyle wręczono mandatów za złe parkowanie, że ukarano tych, którzy po psie nie sprzątają, że jest tylu bezdomnych, że …… I dobrze, że działają. Tylko gdzie? Z notatki domyślam się, że chodzi o śródmieście naszego miasta. A jak to ma się do osiedli, na których też są ludzie z prawem na bakier? Tam nawet nie znasz dzielnicowego a samochody policyjne przemykają po osiedlu prosto przed siebie nie widząc błędów kierowców.

Ponieważ właściciele samochodów są coraz bardziej bezkarni można zauważyć ogrom zniszczeń terenów zielonych. Nie dalej jak parę dni temu biały samochód osobowy zaparkował na trawniku pomiędzy wejściami do klatek. A zabawne było to, że na szybie miał naklejkę „Uwaga, dziecko!” (chyba lepiej brzmiało by „Uwaga, wandal”). To jeden z wielu „kwiatków” na naszych osiedlach. Na Osiedlu Tysiąclecia nadal parkują samochody na chodniku a pieszy musi iść po jezdni narażając własne zdrowie, a może i życie. I gdzie jest w takich miejscach Straż Miejska? Ci w samochodach, pieszo i nawet na rowerach? Jedna wizyta w godzinach późno popołudniowych lub wieczornych i mandatów tyle, że zabraknie bloczków do wypisywania. No tak. Przecież o tej godzinie Straż Miejska już nie pracuje! A może powinna powstać straż osiedlowa, która zrobiłaby porządek i przywróciła wiarę w prawo pieszego. Bo na uliczkach naszych osiedli rządzi ten co ma samochód, ten co idzie pieszo musi uciekać z chodnika.

Ja i wielu mieszkańców z tym się nie zgadza, i protestuję – samochód to rzecz, pieszy to człowiek, więc z logicznego myślenia wynika, że ważny jest ten co idzie po chodniku a nie ten co jedzie samochodem. Gnieźnieńska SM (ri)