W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Używamy cookies, żeby zrozumieć w jaki sposób użytkownicy korzystają z witryny i dostosować ją tak, aby korzystanie z niej było dla nich przyjemniejsze i ciekawsze. Stosujemy cookies także w celach reklamowych i statystycznych. Cookies mogą być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców oraz przez firmy badawcze.W każdej chwili mogą Państwo zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje dotyczące stosowanie cookies, w tym możliwości dokonania zmiany ustawień w zakresie cookies znajdą Państwo w naszej "Polityce Prywatności". OK, rozumiem
19 października 2017 r., Imieniny: Piotra, Pawła, Ziemowita
Aktualności

wróć

A było już tak ładnie…..

23 I 2017, 10:56:00

Przez kilka miesięcy, po prośbach do administracji osiedla było ładnie. Ładnie, bo kierowcy nie jeździli po trawnikach. Ustawione betonowe słupki z odzysku zagradzały samochodom wjazd pod bloki po trawniku. Kilka tygodni temu „przewrócił „ się jeden ze słupków a potem następny. I tak trawnik został zniszczony kołami samochodów.

I znowu ktoś powie, że się czepiam. I będzie miał rację. Bo ile jest takich miejsc na osiedlu, które są zniszczone przez samochody. Mnóstwo.

Coraz więcej samochodów. Coraz mniej dla nich miejsca. Z dnia na dzień niszczeją nasze skrawki zieleni. Rozjechane trawniki, poniszczone krawężniki, jazda po chodnikach, parkowanie takie, że pieszy musi iść po jezdni. To nasza codzienność. I łatwo zauważyć, że właściciele samochodów aneksują dla siebie wszystko co jest możliwe. I nie ma dla nich żadnej kary. Totalna samowolka. Żadnego mandatu, żadnego upomnienia. Z przykrością patrzę jak samochody mają więcej praw niż piesi.

W okresie Świąt Bożego Narodzenia trudno nie było zauważyć powyższych sytuacji. Samochody „ parkowały” na trawnikach, byle blisko domu, byle tylko ustawić. I właściwie o co się czepiam? Do wiosny „jakoś” to będzie. Tylko jak? Poniszczone, wyjeżdżone trawniki nie wrócą do pierwotnego stanu. A przecież każdy by chciał mieć wkoło siebie jak najładniej. I jak tu nauczyć „samochodziarzy” porządku i szacunku do tego co jest nasze wspólne? Gnieźnieńska SM (ri)